6 kwietnia 2014

review: Mizon Watermax Moisture BB Cream, Etude House Sweet Recipe Cupcake


Kolejne zamówienie od BeautyNetKorea.com, to co zamówiłam to BB od Mizon i Misshy, małe smarowidełko 3in1 od Etude House oraz jakieś serum dla mamy (o nim mogę wspomnieć w jakimś poście, on jest przeciwzmarszczkowy i wygładzający). Za całość zapłaciłam około 110zł, przesyłka rejestrowana, która przyszła w 7 dni. Dodatkowo dostałam 11 próbek, o których również mogę Wam napisać :3



"Nawilżający krem BB zapewniający naturalne krycie. Jest wodoodporny, co pozwala cieszyć się nieskazitelną cerą przez cały dzień. Lekka wodna formuła zapewnia obfite nawilżenie i jedwabistą konsystencję, dzięki której krem doskonale się rozprowadza. "

zabrałam z asianstore.pl

Jestem bardzo zadowolona odnośnie krycia, konsystencji i koloru. Uczepiłabym się 'wytrwałości' (średnio 5-6h), ale do tego sie przyzwyczaiłam już ;_; i to i tak różnie bywa, ponieważ moja skóra różnie się przetłuszcza.
U mnie ten krem nie zakrywa bardzo mocno niedoskonałości, ale pokrywa je w zadowalającym stopniu. Nie musze dodatkowo używać korektorów. Czasem używam do niego pudru, chociaż skóra po nałożeniu BB jest przyjemna w dotyku, ładnie wygładzona oraz bez brzydkiego połysku (ma taki zdrowy i żywy 'blask').
Co mogę jeszcze powiedzieć… Kolor! Jest według mnie uniwersalny i tak jak oczekiwałam, stapia się z naszym kolorem skóry. Lambda, która jest nieco ciemniejsza ode mnie wcale nie miała za jasnej twarzy, BB zrównał się kolorystycznie.
Krem jest na bazie wody, co można nieco odczuć przy rozprowadzaniu go (nie przeszkadza to przy aplikacji) i daje nawilżenie skóry. Moja skóra po nim nie ma dodatkowych potoków na nosie, wnioskując - nawilża odpowiednio skórę. Ma naprawdę lekką konsystencję idealną na cieplejsze dni.
Dużym plusem jeszcze jest przyjemny zapach oraz filtr SPF25.



Mam nadzieję, że starczy mi na dłuższy czas oraz to, że sprawdzi się w lato, gdzie moja skóra lubi się przetłuszczać bardziej.

Cena: 35-40zł (na beautynetkorea.pl)




Kosmetyk o lekkiej i kremowej konsystencji, który można użyć na usta, policzki oraz powieki. Czyli 3w1 zamknięty w uroczym pudełeczku~
Posiada on pięć wariantów kolorystycznych.

Zamówiłam Pitch Sugar Cakes (OR202), ponieważ wydawał się uniwersalny (ni to różowy, ni to pomarańczowy, a z różami do policzków lepiej uważać). Głównie z ciekawości i do stosowania na policzki, mając myśl 'jak nie będzie dobry, to na usta". Ale stosuję go i na policzki, i na powieki i na usta. Nie ma rewelacyjnej przyczepności odnośnie powiek (pewnie za sprawą poruszania się powieki), na policzkach jest bardzo delikatne muśnięcie koloru, a usta staja sie od niego dość jasne.


Jeśli będę mieć sposobność, chciałabym kupić jeden z różowych kolorów (może malonowy?), głównie do ust. Czy jestem zadowolona? W miarę, nie jest to ani katastrofa ani żadna rewelacja. Po prostu przyjemny kosmetyk.

Cena: około 25zł (beautynetkorea.com)


Na koniec: Co u mnie?
Przygotowuję się do matury, oczywiście…próbuję robić wszystko inne niż nauka, ale jakoś ogarniam. Został mi ostatni tydzień z ocenami, w piątek już jest ostateczny termin zaliczeń. Potem święta, tydzień wolnego i matura. Kończę maturę dopiero…21 maja ;___; cały maj zwalony, przynajmniej z mamą posiedzę xD'


W każdym razie, Ayame żyje, babai~


Fazuję na to ^

1 kwietnia 2014

Na szybko o wyglądzie #2

Post piszę tylko z jednego powodu: panika odnośnie złego działania kosmetyków. Nie chcę usprawiedliwiać firm kosmetycznych, bo sama potrafię oburzać się na kosmetyki, ale może trochę ta notka Was uspokoi?

Po pierwsze: Każdy ma inną skórę, paznokcie, włosy. Na każdego dany produkt może inaczej działać.
Po drugie: Najlepiej stosować kosmetyki z zaleceniami na etykietach.
Po trzecie: Jeśli chcecie uniknąć wpadki poczytajcie za i przeciw, chociaż osobiście uważam, że najlepiej samemu czegoś 'doświadczyć'.
Po czwarte: Każdy może znaleźć coś dla siebie. Przecież na półkach sklepowych jest mnóstwo produktów!

Kilka przykładów z mojego otoczenia:

1) Podkłady/BB/CC/inne .
Sama teraz szukam dla siebie jakiegoś dobrego… Mam jeden od Inglota (który bardzo lubię), lecz na wakacje wolałabym coś lżejszego i lepszego. Oczywiście podczas zimowej pory mogłam się skłonić do zakupu nawet droższego podkładu. Byłam w Douglasie na dobieraniu podkładu, podali mi Revlon (rewelacyjnie kryje, nie odczuwałam an skórze, kolor ideolo, podobno długo się trzyma), było jedno 'ale', on jest mocno kryjący, co za tym idzie? Zapycha (ps. nie ma produktu do twarzy, który ma nam coś zakryć, który nie zatyka - w większym lub mniejszym stopniu -, ponieważ on nie wchłaniają się). Zdanie na jego temat są podzielone po równo, osobiście nie chciałam ryzykować. Pierwsze BB Garniera dla mnie było okropne, dla mojej mamy wręcz idealne.

2) Zdrowe włosy?
Od jakiegoś czasu stosuję olej kokosowy (głównie działanie nawilżające) raz w tygodniu. Moja mama stosuje go naprawdę długo, ma śliczne i zadbane włosy. Jako, że swoje farbuję (i to na blondy) to warto by było o nie bardziej dbać. Spróbowałam raz - ostawiłam tak jak moja mama na całą noc - efekt miękkich włosów był, lecz odbijanie światła od włosów było bardzo nierównomierne. Drugie podejście: Zostawiłam go na jakieś 2-3 godziny - włosy gładkie, miękkie, równomierny połysk.
Słyszałam historię, gdzie dziewczynie włosy się lekko popaliły od oleju pozostawionego na całą noc (ma ona bardzo mocne i zdrowe włosy).

3) Uczulenie na składniki.
Kiedy widzimy reakcję niepożądaną (zaczerwienienia, łzawienie oczu, pojawienie się syfów na twarzy, swędzenie, itp), prawdopodobnie jest to reakcja organizmu na uczulenie.
Odżywka od Eveline 8w1 zawiera składnik, który MOŻE wywołać niepożądane efekty. Używam już od grudnia (albo trochę wcześniej), nie miałam przerwy dłuższej i nie mam skutków ubocznych.
Dowiedziałam się dzisiaj o wadach tej odżywki (co mnie zaskoczyło). Część osób jest uczulone na Formaldehyd. Nic na to już nie poradzicie, są inne dobre odzywki. Chociaż czasem te reakcje są wywołane złym stosowaniem.
Tutaj macie linka gdzie dziewczyna rozwinęła się na temat ich lakierów: KLIK


Podsumowując:
Głównym moim przesłaniem jest to, żeby się nie bać próbować kosmetyków. Ten będzie zły, trudno, następny może okazać się tym 'jedynym'. Kupiłyście coś, potem czytacie opinie, które są złe. Jak już macie to spróbujcie, w końcu może ten kosmetyk będzie dla was dobry (nie można aż tak mocno trzymać się opinii innych).
I rada ode mnie: Starajcie się nie denerwować kiedy wyskoczy wam pryszcz po stosowaniu czegoś na twarz, kiedy od nałożenia cieni do powiek płaczecie. Po pierwsze znajdziecie coś innego dla siebie, a po drugie sprawdźcie czy reakcja nie była wywołana zmęczeniem, innym produktem lub czynnikami związanymi z hormonami.

25 marca 2014

Review: Holika Holika Petit BB Clearing & Etude House Precious BB Cream Cotton Fit


Tematem notki będą głównie dwa kremy BB jedne od Holika Holika, drugi od Etude House. 
Jakiś czas temu z allegro zamówiłam sobie (mój pierwszy) koreański krem BB razem z kremem do cery tłustej/mieszanej (cena przesyłki 10zł, szło z Korei). Kremu jeszcze nie użyłam ani razu, ponieważ obecnie mam otwarty jeden - ten zostanie na później.



Oczyszczający krem BB z filtrem SPF 30. Ekstrakty z olejku drzewa herbacianego leczą podrażnienia i zaczerwienienia oraz oczyszczają skórę. Krem redukuje wydzielanie sebum i sprawia, że skóra jest matowa i komfortowa. Zawiera olejek z drzewa herbacianego.
Produkt przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej. 
(opis wzięty z wizaz.pl)


Byłam pewna, że te koreańskie kremy jednak nie mają tak mocnych 'barwników', bardziej się wtapiają w skórę i czuję lekkie zawiedzenie. Krycie jest ładne, twarz wygładzona i zmatowiona. Niestety zawiodłam się na kolorze, który jest za różowy dla mnie. Daje skórze (podkreślam MOJEJ) taki białawo różowy odcień, który mocno się gryzie z moją skóra na ciele ;_;
Wytrzymuje na twarzy około 5godzin (z pudrem). Nie wiem co mogę jeszcze napisać o nim…ma dość przyjemny zapach, konsystencję, którą łatwo się rozprowadza.  Skóra jest przyjemnie gładka i ma mniej widocznych porów, niedoskonałości i innych jakiś nie wiem jak opisać xD
Z początku myślałam 'a nie będzie widać tej różnicy', no ale…zobaczcie sami na zdjęciach.

Cena: około 20zł (tak, skusiła mnie cena)




Drugi krem BB dostałam w próbce - wiadomo, jak można by nie spróbować go?

tak wygląda w tubce



Krem zapewnia ochronę przeciwko promieniom UV z średnim filtrem SPF3o PA++.
Delikatna konsystencja powoduje, że krem doskonale wtapia się w skórę, dostosowując się do jej kolorytu. Nadaje twarzy jedwabisty wygląd z perłowym wykończeniem.
Zawiera adenozynę i arbutynę, które ujędrniają i rozjaśniają skórę.
Spełnia następujące funkcje:
- rozjaśniające i wybielające,
- ochronne,
- przeciwzmarszczkowe. 

(opis wzięty z wizaz.pl)

Zdziwiłam się bardzo, ponieważ po nałożeniu na skórę wyglądała ona na taką dziwnie suchą (nie wiem jak to określić, zobaczycie na zdjęciach). Zapach ma przyjemny, delikatny, skóra jest gładka i zmatowiona.
Najpierw kolor jest żółtawy, a po chwili staje się dopasowany do skóry. Wytrzymał mi mniej więcej 6 godzin na twarzy (z pudrem). Skóra wydawała się gładsza i przyjemniejsza. 

Cena: około 50zł (PŁACZĘ)


tu już z pudrem i różem do policzków - jest różnica koloru porównując, nie? ;_; 

Tak więc dalej trwają u mnie poszukiwania czegoś fajniejszego i lżejszego od podkładu. Najbardziej irytujące jest to, że nie każdy krem BB można kupić jak próbkę. Aktualnie przyszła do mnie nowa paczuszka z beautynetkorea.com i mam nowe kremy BB (od Mizon i Missha), ten Holika Holika sprzedam.
Tyle na dziś, bai bai~

16 marca 2014

Review: Geo Nudy Green




Soczewki zamówione z lensvillage.com (^link w nazwie soczewek^), Według mnie cena przystępna. A soczewki sa moim faworytem, pewnie skusze się zamówić je ponownie! Razem z nimi dostałam pudełeczko zwierzątko xD niestety z jednej nakrętki wypadła uszczelka i ja zgubiłam, więc nie mogę go używać >:



Specyfikacje

wielkość: 14.2mm
żywotność: rok
krzywizna: 6.8mm

Komfort 5/5

Spokojnie nosze je 7-8, a nawet 9 godzin. Nie czuję ich na oczach, nie jeżdżą mi po nich, nie widzę przy zmęczonych oczach takiego jakby szarego 'nalotu'.

Kolor 5/5

Jako, że mają niezbyt mocną czarną obwódkę nie dają mocnego sztucznego efektu, są idealne na co dzień (plusa maja u mnie, ze nie są też ogromne, a i tak fajnie powiększają oko). Idealnie stapiają się z moim kolorem oczu.
Można kupić jeszcze 4 inne warianty kolorystyczne oraz ich większa wersję Geo Super Nudy.






przetrwania tygodnia, baibai~





Review: multi-review


Dziś mam do opisania krem antybakteryjny i matujący od Siarkowej Mocy, czysty olej kokosowy, płyn micelarny do cery tłustej/mieszanej z Eveline oraz maseczkę na popękane naczynka od Dermomask. Post będzie krótki, bo i nie ma co się mocno rozpisywać.


Delikatny płyn micelarny 3 w 1 zapewnia potrójny efekt: dokładnie oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń, łagodzi podrażnienia, tonizuje oraz nawilża, nie naruszając warstwy hydrolipidowej. Dzięki specjalistycznej recepturze reguluje pracę gruczołów łojowych oraz zapobiega powstawaniu zaskórników lub podrażnień powstających na skutek nadmiernego rogowacenia naskórka. Dlatego idealnie nadaje się do oczyszczania skóry tłustej i mieszanej.
Micele – skutecznie usuwają zanieczyszczenia i makijaż (nawet wodoodporny).
D - pantenol i alantoina – działają kojąco i przeciwzapalnie.
Kwas hialuronowy – zapewnia skórze idealny poziom nawilżenia.
Kompleks witamin A, E, F – głęboko odżywia i regeneruje skórę.
Matt Active Complex – reguluje pracę gruczołów łojowych i zapobiega powstawaniu zaskórników. 

Stosuję go rano i wieczorem. Zmywa makijaż, ładnie oczyszcza skórę zostawiając ją świeżą, zmniejsza ilość tłuszczenia się skóry, nie przesusza, ładnie wygładza skórę (nie wiem czy to dobre określenie, ale po prostu pory wydają sie mniejsze i w ogóle tak jakby fajniej wygląda skóra)

Cena: około 10zł (Rossmann)
Na pewno będę go teraz kupować, odstawiłam na bok dwufazowy płyn z Ziaji, czasem używam peelingu (wieczorami) po tym płynie.


Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrany zestaw składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem błyskawicznie matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Zamyka rozszerzone pory, skutecznie zwalcza pryszcze i przeciwdziała ich ponownemu powstawaniu. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV, pozostawia skórę aksamitnie gładką i świeżą. Składniki aktywne: siarka, krzemian glinowo-magnezowy, tlenek cynku, multifruit extract, naturalne pochodne oliwy z oliwek, alantoina, masło shea

Tego kremu również używam na dzień i na noc. Ma przyjemny zapach i jest według mnie bardzo wydajny. Matowi na jakieś 6-7 godzin, skóra jest bardziej wygładzona. Krem szybko się wchłania i prawie od razu można nakładać na niego podkład/bb/co tam używacie. 

Cena: około 17zł (Rossmann)
Porównując go z garnierowym sorbetem i kremem antybakteryjnym od Ziaji ten jest zdecydowanie najlepszy i najskuteczniejszy. Po prostu w moim wypadku nie mam mu czego zarzucić. No..czasem się pojawi jakiś drobny syfek, ale zdecydowanie mam ich mniej niż przed jego używaniem, a liczę też, że po dłuższym stosowaniu będą lepsze efekty. 


Maseczka popękane naczynka z serii DERMOMASK zawiera 2% Aesculus hippocastanum (wyciąg z kasztanowca) oraz 2% Vaccinium Macrocarpon (wyciąg z żurawiny). Połączenie to pozwala obkurczyć naczynka krwionośne, zapobiegając ich powiększaniu i pękaniu.
Aesculus hippocastanum działa na mikrocyrkulację krwi w naczynkach włosowatych, obkurcza je i łagodzi podrażnienia. Jest bogatym źródłem witaminy A, B1, B2, C oraz flawonoidów działających przeciwzapalnie oraz wzmacniająco na naczynka krwionośne.
Vaccinium Macrocarpon bogaty w witaminy i mikroelementy, powstrzymuje powstawanie w skórze tzw. mediatorów stanu zapalnego.
Zawarta w formule maski escyna działa na skórę przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, uszczelnia i wzmacnia naczynia oraz tłumi zapalenia żylne. Dzięki temu zapobiega wysiękom osocza krwi z naczyń i powodowanym tym obrzękom.

Nie wysusza skóry, bardzo wydajny, lekko redukuje po jakiś 5 użyciach czerwoności (wydaje mi sie, że są nieco mniejsze, ale nie mam pojęcia gdzie zniknęły mi zdjęcia 'przed i po' .-.)

Cena: około 5zł (dostepny w aptekach)
Z początku myślę "OMG, co to za cena? Przecież to mini opakowanie!", potem "Raz kozie śmierć, jak ma pomóc to wydam tyle…trudno.'. Teraz tak myślę, ze ta maseczka jest nawet niezła i to bardzo wydajna. Na pierwszym zdjęciu macie opakowanie już otwarte i po jakiś 5 zużyciach - dalej jest go sporo (a to wielki plus).


Czysty olej kokosowy, ma bardzo dużo zastosowań. To jedyny olej, który ma konsystencję stałą (po wzięciu w dłoń od razu się roztapia). Można go używać w kuchni i w pielęgnacji ciała. Przy pielęgnacji olej ma głównie nawilżać. Więcej na stronie, z której go kupiłam KLIK

Olej kokosowy stosuję do:
♣ włosów - na jakieś 3-4 godziny zostawiam je nasmarowane olejem, potem zmywam szamponem i nakładam odzywkę na jakieś 30 minut (potem włosy są naprawdę wygładzone, przyjemne w dotyku i mają równą fakturę). Moja mama używa go na całą noc, mi tyle godzin już nie służy (czyli zależne od włosów), musicie sami wypróbować ile godzin bardziej Wam służy. 
♣ ciała - stosuję tylko na stopy, łokcie i ręce w momencie kiedy są wyjątkowo przesuszone.
♣ twarzy - w momencie kiedy parę razy przesuszyłam sobie twarz użyłam właśnie tego oleju, który odpowiednio mi nawilżył skórę i potem jakoś nie było wielkiego potopu na nosie. Czasem używam go punktowo na jakieś przesuszone skrawki po syfie.

Cena: około 18zł (bez przesyłki na allegro.pl, w aptekach można dostać w małych opakowaniach z jakimiś dodatkami)
Z początku nie chciało mi sie go używać kiedy mama mi go zaproponowała. I dopiero od stycznia go używam. Trochę choruję na punkcie ładnych włosów, szczególnie, ze po farbowaniach łatwo się puszą i przesuszają >:

dla porównania:



To na tyle z mojej strony. Następny review będzie już o koreańskim BB! przepraszam za takie nietrzymanie się postów, ale czasem mam ochotę leżeć słuchając muzyki i nic nie robić. Kompletnie nic! Ugh .-. ale jeszcze troszkę~
Jesli macie pytania to zapraszam tutaj: http://ask.fm/ayamemonster

Baibai~